Cudowny dom

Gdy słyszę pytanie „jakie według Ciebie jest najpiękniejsze miejsce na ziemi?” to wiele osób opowiada o podróżach, miastach, które zwiedzili… Nowy Jork, Barcelona czy Paryż. Jeśli ktoś mi zadaje takie pytanie, to pierwsza odpowiedź jaka przychodzi do głowy to… dom mojego dziadka. Dlaczego? Zacznijmy od początku.

Wizualnie dom jest duży, piętrowy, znajduje się na spokojnej ulicy, gdzie każdy doskonale się zna, w sąsiedztwie mieszka głównie moja rodzina. Za tym najpiękniejszym miejscem jest ogromny ogród, wiele drzew, krzewów, piaskownica dla dzieciaków, duża altanka, gdzie grillujemy w letnie wieczory. Za ogrodem znajduje się drugi ogródek z widokiem na las i piękne zachody słońca. Lecz nie chodzi w tym wszystkim w wygląd zewnętrzny, otoczenie, czy układ pokoi, tylko o tę rodzinną atmosferę, o te beztroskie chwile, uśmiechy, żarty i długie rozmowy.

Jeśli zdarza się okazja to spotykamy się wszyscy u dziadka w domu. Wszyscy, czyli moja dwudziestoosobowa rodzina i najważniejsza osoba – dziadek, pan tego miejsca. Jest nas sporo, czasem jest się ciężko pomieścić przy jednym stole. Dlaczego, aż tyle osób? Ponieważ jest całe wujostwo i kuzynostwo ze swoimi małymi brzdącami, które nadają temu miejscu wiele radości i chwil beztroski. Wspólnie pijemy kawę, zajadamy się pysznymi wypiekami cioci, oczywiście, zawsze ktoś zrzuci ciastko na ziemię, czy wyleje kawę, ale to wtedy nie ma znaczenia. W tle słychać krzyki dzieciaków, ich zabawki, czasem zaczną się bić i momentalnie rozbrzmiewa płacz, ale po chwili znowu jest wesoło.

Dziadek porozmawia z każdym, a ma aż jedenaścioro wnucząt i trójkę prawnucząt, zawsze wysłucha, doradzi, a w razie potrzeby przytuli i okaże wsparcie. Atmosfera jest cudowna. Za kilkanaście lat z łezką w oku będę wracać myślami do tych wspomnień, do fantastycznych chwil z całą rodziną.

Dom to nie tylko budynek, ale przede wszystkim atmosfera tam panująca, gdzie każdy jest dla siebie dobry i życzliwy, nie zamieniłabym tego na nic innego. W moim przypadku nie sprawdza się powiedzenie, że z rodziną tylko na zdjęciu dobrze się wychodzi…