Egzotyczny krajobraz rodem z Polski!

Tytułowa fotografia, przypominająca nieco portugalskie, czy też chorwackie wybrzeże, została wykonana, wbrew niedowierzaniu właśnie w Polsce.


Ten piękny, zachęcający czystością wody oraz skalistym otoczeniem zalew znajduje się w krakowskiej dzielnicy Dębniki. Powstał w 1990 roku, w wyniku działalności człowieka. A mówią, że ludzie potrafią jedynie zaszkodzić Matce Naturze…

Obecnie jest to miejskie kąpielisko. Co było zanim skały wypełniła woda ? Otóż na terenach wsi Zakrzówek, wcielonej do Krakowa w 1909 roku od setek lat prowadzone były wykopaliska i zręby, a wszystko to przez wapień, którym przepełnione są tamtejsze skały.  Sama zaś nazwa, ma podłoże topograficzne i oznaczała niegdyś miejsce za krzami, czyli za krzakami, stąd Zakrzówek, zresztą do dziś to miejsce otoczone jest sporą ilością zieleni.  W czasie II wojny światowej teren całego Zakrzówka przeznaczony był na kamieniołom, wyjątkowy kamieniołom, dla wielu Polaków, gdyż przez pewien okres pracował tam Karol Wojtyła, późniejszy Papież. On sam niejednokrotnie wspominał o tym wydarzeniu podczas wizyt do ojczyzny, w swoim pontyfikacie. Warto zaznaczyć, że inne miejsce mocno związane z Janem Pawłem II, a mianowicie okno przy ul. Franciszkańskiej 3, dzielą od dawnego kamieniołomu zaledwie 3 km. Przypadek ? W niedalekiej odległości znajduje się też Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, gdzie w 2002 roku,  padły słowa najwyższego Zwierzchnika Kościoła Katolickiego:

(…) dziś papież, kiedyś robotnik w drewniakach na Zakrzówku.
Jan Paweł II

To miejsce pełne magii…

Pamiętacie Twardowskiego?  Tak, właśnie tego, znanego z podpisania cyrografu z Diabłem. On także włożył w to otoczenie swoje „5 groszy”.
W sąsiedztwie zalewu znajdują się grupy skał i ścian skalnych nazwane Skałkami Twardowskiego. Dawno, dawno temu, wspomniany Mistrz, miał prowadzić na  tamtejszym terenie szkołę magii i czarnoksięstwa. Któregoś dnia, jak to się w życiu każdego magika często się zdarza, coś poszło nie tak i w szkole doszło do eksplozji, w wyniku której powstały te zadziwiające  skały, przedstawiane do dziś nazwiskiem Twardowskiego.

Co skrywa głębia?

To miejsce zachwyca nie tylko widokami nad powierzchnią, ale także pod wodą kryją się różne skarby. Nic dziwnego, że oprócz miłośników leżingu, czy plażingu, chętnie wracają tutaj także nurkowie. Głębokość zalewu liczy ok. 32 metry. Pierwsze, ciekawe obiekty znajdują się już na wysokości 7 metrów, pod powierzchnią. Błękitna woda kryje w sobie min.: autobus, stare samochody, szatnię, łodzie, pomosty, a nawet zatopiony las. Kolejne, dotąd nieodkryte, może czekają właśnie na Ciebie ?

 

Głębokość wody, wysokość i stromość nadbrzeżnych skał , nie powstrzymają prawdziwych śmiałków od skoku. Spójrzcie sami! Czy Tobie także starczyłoby odwagi ? No to siup, na bombę !

Podsumowując, Zakrzówek warty jest odwiedzenia. Latem, przyciąga tłumy, ze względu na pragnienie ochłody, czy po prostu potrzebę spędzenia czasu wśród znajomych, z dala od miejskiego szumu, jest też dobrą alternatywą dla tych, którzy zwyczajnie mają bardzo ograniczony budżet na wyjazdy wakacyjne, wtedy to rajskie otoczenie, sprawia wiele radości, a zdjęcia wrzucane na portale społecznościowe, wcale nie będą gorsze od tych zrobionych w nieco bardziej egzotycznych krajach. Wybierając się tu w szycie sezonu, nie musicie się martwić zbytnio o prowiant, nie brakuje tu miejsc z jedzeniem i napojami. Zabierzcie jedynie strój kąpielowy i szalejcie w oszałamiającej wodzie, oczywiście pod czujnym okiem ratownika.

Autor: KF