Katowice. Subiektywny przewodnik po stolicy Śląska

Choć pochodzę ze Śląska, to do Katowic jakoś nigdy nie było mi po drodze. Od zawsze ciągnęło mnie do wielkich miast, ponieważ to tam czułam, że nareszcie mogę rozwijać skrzydła, realizować się i spełniać swoje marzenia. Znakomicie odnajdywałam się w ich pędzie, który zamiast przytłaczać, dodawał mi energii i napędzał do działania. Jak wiadomo, los bywa przewrotny i często lubi płatać nam figle, dlatego zamiast w wymarzonej Warszawie, przyszło mi zamieszkać w Katowicach.

Jak się później okazało, Katowice zaoferowały mi więcej, niż się spodziewałam. Kopalnie, huty i betonowe zabudowania? Nic bardziej mylnego – dziś Katowice stanowią prawdziwą kolebkę szeroko rozumianej kultury. Muzeum Śląskie, NOSPR, MCK, Spodek – to tam odbywają się znakomite wydarzenia o randze ogólnokrajowej. Od kilku lat Katowice są też miastem festiwalowym – co roku na OFF-a i Taurona na Śląsk tłumnie przybywają rzesze fanów muzyki alternatywnej z całej Polski. Rozkwit kultury w Katowicach to nie tylko zasługa wielkich przedsięwzięć, ale także lokalnych przedsiębiorców oraz aktywistów, którzy swą pasją i miłością do regionu starają się tchnąć życie w to miasto. Oto subiekta lista miejsc, które dla wielu wciąż pozostają nieodkryte.

Geszeft

Drugiego takiego miejsca w regionie nie znajdziecie. Sklep z pozoru niepozorny, który w środku kryje jednak mnóstwo unikatowych rzeczy, począwszy od książek, poprzez porcelanę, a na ubraniach skończywszy. Geszeft jest miejscem, w którym design spotyka się z modą oraz sztuką. Celem, który mu przyświeca jest przede wszystkim promocja regionu oraz regionalnych projektantów, dlatego na miejscu zakupimy koszulkę ze śląskim obiadem, kubek ze słynnym napisem “Kato” czy mydło w kształcie bryłki węgla.

Biksa

Biksa to po śląsku puszka. Ze względu na to, że na niewielkiej przestrzeni oprócz znakomitych książek i magazynów, znajdziemy również mnóstwo designerskich i cieszących oko produktów, porównanie wydaje się być wyjątkowo trafne. W Biksie kupimy m.in. czapki Mushi, kubki Forrest czy skarpetki Many Mornings. Warto dodać, że podczas wizyty w księgarni jej pracownicy nie tylko służą radą, ale także chętnie dzielą się z klientami ciekawymi opowieściami na temat książek oraz samych produktów.

Nikiszowiec

Mówi się, że Nikiszowiec to magiczne miejsce. Murowane familoki z czerwonymi okiennicami, monumentalny kościół i urokliwe kawiarnie to znaki charakterystyczne tej zabytkowej dzielnicy Katowic. Przechadzając się pomiędzy budynkami, ma się wrażenie, jakby czas się w tym miejscu zatrzymał – wciąż widnieją tam stare szyldy, a lokale klimatem nawiązują do korzeni. Kawiarnia i bistro Cafe Byfyj, która znajduje się w samym centrum Nikiszowca serwuje śniadania i obiady, których smak pozostaje w pamięci na długo!

Kinoteatr Rialto

A gdyby tak w przerwie pomiędzy zwiedzaniem Strefy Kultury obejrzeć dobry film, delektując się jednocześnie ulubioną kawą lub herbatą? W Kinoteatrze Rialto mamy do wyboru zarówno tradycyjne fotele kinowe, jak i układ kawiarniany ze stolikami jak z najprawdziwszej kawiarni. To kolejne miejsce z wyjątkowym klimatem i doskonała alternatywa dla dużych sieciówek, które przez znaczną część seansu atakują nas reklamami.

Galeria Szyb Wilson

Galeria Szyb Wilson to zabytkowy obiekt, w którym na co dzień obejrzymy prace młodych artystów zajmujących się malarstwem, grafiką lub fotografią. Jeszcze do niedawna wydarzenia takie jak festiwale kulinarne lub targi mody i designu były zarezerwowane tylko dla stolicy. Dziś organizowane są także tutaj – największą popularnością cieszy się Wege Festiwal, który za każdym razem przyciąga mnóstwo wielbicieli roślinnej kuchni.

Dolina Trzech Stawów

Warszawa ma plaże nad Wisłą, natomiast Katowice mają Dolinę Trzech Stawów, która stanowi namiastkę natury w centrum miasta. Jak widać, nie trzeba wyjeżdżać na wieś, by móc poobcować z naturą i odpocząć pośród zieleni. Rozległy teren, który zajmuje 86 ha (w tym 9 ha powierzchni wodnej) zachęca do tego, by oddać się ulubionym aktywnościom na świeżym powietrzu lub po prostu zrelaksować się na leżaku z kubkiem mrożonej kawy w ręku.

Niezależnie od tego, czy przyjdzie mi zamieszkać tutaj na stałe, czy okazjonalnie odwiedzać ulubione miejsca, Katowice na zawsze pozostają w mym sercu jako miasto, które mnie ukształtowało, pomogło wejść w dorosłość i nauczyło życia. Jeżeli uznam, że moje miejsce na ziemi jest gdzie indziej, z pewnością będę tu wracać jeszcze nie raz, chociażby po to, by przypomnieć sobie smak ulubionej bezy z Cafe Byfyj, posłuchać koncertu w NOSPR-ze i obejrzeć nową sztukę w Teatrze Śląskim.