Kolos Rodyjski

Na świecie możemy obecnie odwiedzić wiele ciekawych i zapierających dech w piersiach miejsc. Mnóstwo z nich jest dostępnych dla każdego i możemy poznać ich bogatą historię na własną rękę. Jednak wiele niesamowitych budowli, konstrukcji, ogrodów i innych niesłychanych rzeczy przepadło już na zawsze i nie mamy możliwości podziwiania na żywo. Jednym z takich cudów jest Kolos Rodyjski – wielki posąg boga słońca Heliosa, który wzniesiono na wyspie Rodos. Budowniczym monumentu był Chares z Lindos, który poprzez budowę pomnika chciał upamiętnić nieudane oblężenie miasta. Posąg budowano w latach 294 – 282 przed Chrystusem. Jako budulec zastosowano brąz, a całość miała mierzyć ok 32 metrów. Niektóre wyobrażenia ukazują kolosa stojącego w rozkroku nad wejściem do portu wraz z przepływającymi pod nim statkami. Bliższym prawdy jednak, zdaje się być wyobrażenie boga stojącego na swym piedestale i patrzącym w dal z jego prawą ręką osłaniającą diamentowe oczy. Głowa miała być zwieńczona diadem.

Widok jaki musiał być widoczny z okrętu, który powoli zbliżał się do wyspy, był powalający. Niezależnie czy w dzień, czy w nocy ogromny bóg słońca witający przybywających marynarzy na pewno wprawiał w zdumienie i wszyscy na statku na chwilę zatrzymywali swe oczy, aby nacieszyć je widokiem lśniącego Heliosa. Niestety, ten cud starożytnego świata nie przetrwał próby czasu, gdyż powaliło go trzęsienie ziemi w latach 226/227 przed Chrystusem. Źródła podają, że nawet mimo katastrofy to poniewierające się resztki złamanego Heliosa budziły podziw swym rozmachem. Podobno mało który człowiek umiał objąć oboma rękoma palec u nogi kolosa. Nie podjęto się odbudowy pomnika, ze względu na przepowiednię wyroczni delfickiej, która była pomnikowi przeciwna. Pozostał on zatem w wodzie, a w ostatecznym rozrachunku powoli jego poszczególne części zostały sprzedane i zniknęły już na zawsze.