To tylko plankton

Malediwy – bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. To właśnie tutaj znajduje się ‚kosmiczna plaża’.


Brzeg oceanu, który wygląda jak kawałek nieba – brzmi abstrakcyjnie? Dla większości z nas pewnie tak, jednak nie dla mieszkańców wyspy Mudhdhoo oraz jej turystów. Ludzie, którzy tam byli mogą śmiało powiedzieć, że widzieli kawałek nieba. Zastanówmy się jednak, co dokładnie to oznacza.


Po zapadnięciu zmroku plaża zaczyna błyszczeć, wygląda jak przepiękny gwiazdozbiór, który spadł prosto z nieba. W rzeczywistości jednak rozbłysk światła to nic innego jak zasługa lingulodinium polyedrum, czyli małych organizmów roślinnych, u których ruch wody powoduje bioluminescencję. Podrażnione ruchem wody rozbłyskają niebieskim światłem.


Zjawisko to obserwujemy tylko i wyłącznie w morzach ciepłych. Mimo to zdarzają się wyjątki, jednym z nich było nasze, nie za ciepłe, Morze Bałtyckie. Zjawisko to miało miejsce w Zatoce Puckiej, w okolicach Rewy.
Fakt, że kawałki nieba nie spadają na ziemię, powinien nam wystarczyć, dzięki temu mamy więcej czasu na podziwianie tego, co stworzyła dla nas matka natura.